MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.
MOJE FOTOPSTRYKI
ARCHIWUM
- 2012, Maj8 - 32
- 2012, Kwiecień8 - 35
- 2012, Marzec3 - 5
- 2011, Październik3 - 12
- 2011, Wrzesień4 - 8
- 2011, Sierpień16 - 16
- 2011, Lipiec16 - 2
- 2011, Czerwiec11 - 3
- 2011, Maj6 - 0
- 2011, Kwiecień3 - 0
Kilka faktów z wyjazdu:
55.10 km
10.00 km teren
02:30 h
22.04 km/h:
Maks. pr.:56.80 km/h
Temperatura:
HR max:178 ( 95%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:680 m
Kalorie: 2030 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
TAM I Z POWROTEM (SŁOWIANKA )
Środa, 7 września 2011 · dodano: 07.09.2011 | Komentarze 0
Aura wyśmienita na kręcenie, ale dzień już coraz krótszy i czasu też niedużo. Mimo to plan mam w głowie taki uderzę na Halę Kupczykową bo nigdy nie byłem.Jedzie się rewelacyjnie (poprawa na Trzebinię 25sekund), dalej z górki, przez "bunkier" i już podjeżdzam pod Żabnicę, skręcam na płonie i pnę się pod halę. Jedzie się super tak jak mówił [b]jeremiks podjazd równy bez "szarpania", sam przysiółek malowniczy. Asfalt kończy się dość szybko dalej po "siutrze" kręcę ile się da pod górkę.Na "szczycie" dylemat wracać, a może grzać na Słowiankę??? Słońce już chowa się za góry, czołówka jednak w plecaku wiec myślę co mi tam najwyżej sprowadzę. Szybki podjazd pod schronisko kawałek halą i droga leśną w dół.W lesie już naprawdę ciemno i zimno, na asfalcie ubieram się i wyciągam światło. Powrót najszybsza droga po dziurach :D, tempo słabe bo ciemno jak w nosie. Wyjazd udany Kupczykowa zaliczona i Słowianka w Gratisie .[/b] Kategoria ponad 50 kilosów
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

