avatar BLOG rowerowy prowadzi
MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl

MOJE FOTOPSTRYKI

Kilka faktów z wyjazdu:
13.00 km 0.00 km teren
00:14 h 55.71 km/h:
Maks. pr.:74.60 km/h
Temperatura:
HR max: (%)
HR avg: (%)
Podjazdy: m
Kalorie: kcal

RED BULL ROAD RAGE

Sobota, 1 października 2011 · dodano: 02.10.2011 | Komentarze 5

WYŚCIG W ZJEŹDZIE PO SZOSIE :D.
4,1 KILOMETRA ZAPYLANIA NA MAXA.
KONFRONTACJA ROWERZYSTÓW RÓŻNEJ NACJI.
Red Bull Road Rage © Jezio

Ciekawa impreza pierwszy raz w Polsce. Szosowcy w "zbrojach" i kaskach zintegrowanych, Downhillowcy na slikach i z korbami z szosówek, wynalazki jakich świat nie widział:D
Magik dał radę, choć brakowało mi zębów i to z 10 :D. Do granicy obciachu nawet się nie zbliżyłem na całe szczęście.
MATI_AS na Red Bull Road Rage © Jezio

Przejechałem 2 zjazdy treningowe i elminacje, średnia ponad 60 km/h max prawie 75 km/h.
Popołudniu towarzyszyła mi ekipa Jeziorków w komplecie.
BYŁO FAJOWO :D

ps: kilka fotek
Kategoria do 50 kilosów



Komentarze
k4r3l
| 07:53 wtorek, 4 października 2011 | linkuj mnie się nie raz zdarzało, że na łuczkach nieco mnie ponosiło :) btw: fajny filmik z impry wyhaczyłem :)

http://www.youtube.com/watch?v=lkdEiSpX8OY&
Jezio
| 07:44 wtorek, 4 października 2011 | linkuj @k4r3l : Często śmigam tą trasą właśnie w tym kierunku(z pracy do samochodu) tak że zakręty mam opanowane, a teraz miałem jeszcze luz psychiczny że nikt mi nie wyskoczy zza zakrętu.

@grigor86 : Pomieszanie z poplątaniem, jedyne w swoim rodzaju

@czecho : Tłumy ? No co ty kilku kibiców i zawodnicy. Organizacyjnie polegli jak na Red Bull to spokojnie można powiedzieć że klapa :/. Kibice byli wynudzeni na maxa,za to atmosfera wśród startujących była wesoła. Co do fotek, przerwy były długie tak że mógłbyś cała trasę obskoczyć.
czecho
| 17:11 poniedziałek, 3 października 2011 | linkuj Zastanawiałem się nad przyjazdem w roli kibica, ale pewnie ciężko byłoby znaleźć fajne miejsce do focenia. Zapewne były tłumy.
grigor86
| 10:09 niedziela, 2 października 2011 | linkuj Ciekawe pomieszanie :-)
k4r3l
| 08:05 niedziela, 2 października 2011 | linkuj ajjj, zapomniałem o tym kompletnie:/ a wczoraj brakowało mi motywacji do jazdy, a to by było jak znalazł... brawo za odwagę, bo ja bym tam chyba pojechał tylko w roli kibica :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!