avatar BLOG rowerowy prowadzi
MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl

MOJE FOTOPSTRYKI

Kilka faktów z wyjazdu:
46.10 km 10.00 km teren
02:25 h 19.08 km/h:
Maks. pr.:45.70 km/h
Temperatura:
HR max:176 ( 94%)
HR avg:150 ( 80%)
Podjazdy:900 m
Kalorie: 2452 kcal

TAM I Z POWROTEM (SKRZYCZNE)

Czwartek, 6 października 2011 · dodano: 06.10.2011 | Komentarze 5

No i wreszcie po długim "niebycie" udało mi się zakręcić. Do założonego planu kilometrów na ten rok brakuje mi jeszcze dużo, ale szczytowanie jeszcze tylko jedno miałem w planie właśnie Skrzyczne :D. Jechało się super, "semi slik" trochę ślizgał, ale dałem radę. Na górze puściutko niestety mocno dmuchało , przez Małe Skrzyczne wróciłem do Ostrego "drugą" drogą . Fajny wyjazd po długiej przerwie
Na Skrzycznym © Jezio

Kategoria do 50 kilosów



Komentarze
Autochton
| 16:22 niedziela, 4 marca 2012 | linkuj Klasyk! Tradycyjnie jednak jak wszystkim polecam powrót przez Malinowską Skałę ... Halę Radziechowską i zjazd do Radziechów :] Pozdrawiam!
marusia
| 14:19 piątek, 7 października 2011 | linkuj Dzięki za wyczerpujący opis :)
Jezio
| 20:56 czwartek, 6 października 2011 | linkuj @jeremiks: fajny nie przeczę :) trochę czas naglił bo może bym coś dołożył

@marusia: Przed mostkiem w Zimniku w prawo w górę około 5 km asfalt , za znakami pomarańczowymi maratonu(kropki na drzewach). Dalej siuter i ostre serpentyny miejscami sypko , ale "semi slicki" dają radę, przy pierwszym "kontakcie ze szlakiem trzeba odbić mocno w lewo i się obniżyć odrobinę do pierwszej odnogi w prawo (jest znak droga pożarowa) pniemy się do góry aż do szlaku i w lewo po szlaku wnosimy rower( kawałek). Lądujemy na Oślej Łączce pod schroniskiem. Miłej wycieczki
marusia
| 19:18 czwartek, 6 października 2011 | linkuj Widzę, że zaatakowałeś Skrzyczne z doliny Malinowskiego Potoku. Mógłbyś napisać jak wygląda ta droga? Wszystko do podjechania, czy trzeba gdzieś wpychać?

Pozdrower.
jeremiks
| 17:12 czwartek, 6 października 2011 | linkuj Fajny wypad... gratki :))
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!