MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.
MOJE FOTOPSTRYKI
ARCHIWUM
- 2012, Maj8 - 32
- 2012, Kwiecień8 - 35
- 2012, Marzec3 - 5
- 2011, Październik3 - 12
- 2011, Wrzesień4 - 8
- 2011, Sierpień16 - 16
- 2011, Lipiec16 - 2
- 2011, Czerwiec11 - 3
- 2011, Maj6 - 0
- 2011, Kwiecień3 - 0
Kilka faktów z wyjazdu:
54.00 km
13.00 km teren
02:31 h
21.46 km/h:
Maks. pr.:75.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:187 (100%)
HR avg:150 ( 80%)
Podjazdy:976 m
Kalorie: 2279 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
NA ZAMCZYSKO ( Ścieszków Groń )
Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 6
"Możesz być na Salmopolu, możesz być na Kocierzu, ale jak nie byłeś na Łysinie, to co ty wiesz o Beskidach, hehe" te słowa napisane przez Kubę ( k4r3l ) mówią same za siebie :D.Pojechałem więc i ja, pogoda iście letnia, nogi "wypoczęte" jechało się wyśmienicie. Na początek ulubiona przełęcz i zjazd na Jasną Górkę.
Cel nasz jak na dłoni na fotce tuż pod obłoczkiem .

CEL NASZ "POD CHMURKĄ"© Jezio
Szybki zjazd i kierunek Okrajnik. Początkowo podjazd pod Łysinę szedł jak z płatka, sama końcówka to była jednak straszna męka, dobrze że w cieniu bo było by chyba krucho, pod aniołem zameldowałem się w samo południe.

ANIOŁ W SAMO POŁUDNIE "pod światło"© Jezio
Po "obowiązkowej" fotce zjechałem na "zamczysko", pokręciłem się przy skałkach, oblukałem kilka obiektów jaskiniowych

MAGIC NA ZAMCZYSKU© Jezio
Miejsce naprawdę ciekawe, lubię tam bywać, można trochę powspinać, a nawet wleźć do jakiejś małej norki. Dupy co prawda nie urywa, ale jak na warunki beskidzkie to całkiem sympatycznie

PRZED JASKINIĄ :D© Jezio
Pobłądziłem odrobinę po okolicznych chaszczach i przyszła pora na powrót.
Zjazd naprawdę szybki, z drogi krajowej uciekałem jak szybko się dało, w lewo na pobliskie pola.

LANDSZAFCIK ZWYCZAJNY - Beskid Mały© Jezio
Widoczki cieszyły oko, choć ścieżka czasami znikała wśród traw :D

PEJZAŻ NIEZWYCZAJNY - SKRZYCZNE© Jezio
Sympatycznie się poszwendałem i na zakończenie podjazd pod Rychwałdzką.

BEZDROŻA BESKIDZKIE© Jezio
PS. Kurde dla mnie jednak za ciepło, złapałem tez niezłą "kolarską" opaleniznę.
PS2. Nie mogło się obyć bez zdjęcia z jednym kółkiem w jaskini heheheh

JEZIO W JASKINI - NO PRAWIE :D© Jezio
max752mnpm TE 4.3
Kategoria ponad 50 kilosów
Komentarze
czecho | 17:39 sobota, 12 maja 2012 | linkuj
Byłem już raz na Łysinie i jak ja przegapiłem to "zamczysko"? No cóż, będzie trzeba pojechać jeszcze raz.
jeremiks | 08:35 sobota, 12 maja 2012 | linkuj
No pięknie :)) Dołączyłeś do zacnego klubu prawdziwych uphill-owców :)) Kto nie był na Łysinie ten wie, co autor ma na myśli :)) Gratki
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!

