avatar BLOG rowerowy prowadzi
MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl

MOJE FOTOPSTRYKI

Kilka faktów z wyjazdu:
54.00 km 13.00 km teren
02:31 h 21.46 km/h:
Maks. pr.:75.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:187 (100%)
HR avg:150 ( 80%)
Podjazdy:976 m
Kalorie: 2279 kcal

NA ZAMCZYSKO ( Ścieszków Groń )

Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 6

"Możesz być na Salmopolu, możesz być na Kocierzu, ale jak nie byłeś na Łysinie, to co ty wiesz o Beskidach, hehe" te słowa napisane przez Kubę ( k4r3l ) mówią same za siebie :D.
Pojechałem więc i ja, pogoda iście letnia, nogi "wypoczęte" jechało się wyśmienicie. Na początek ulubiona przełęcz i zjazd na Jasną Górkę.
Cel nasz jak na dłoni na fotce tuż pod obłoczkiem .
CEL NASZ "POD CHMURKĄ" © Jezio

Szybki zjazd i kierunek Okrajnik. Początkowo podjazd pod Łysinę szedł jak z płatka, sama końcówka to była jednak straszna męka, dobrze że w cieniu bo było by chyba krucho, pod aniołem zameldowałem się w samo południe.
ANIOŁ W SAMO POŁUDNIE "pod światło" © Jezio


Po "obowiązkowej" fotce zjechałem na "zamczysko", pokręciłem się przy skałkach, oblukałem kilka obiektów jaskiniowych

MAGIC NA ZAMCZYSKU © Jezio


Miejsce naprawdę ciekawe, lubię tam bywać, można trochę powspinać, a nawet wleźć do jakiejś małej norki. Dupy co prawda nie urywa, ale jak na warunki beskidzkie to całkiem sympatycznie

PRZED JASKINIĄ :D © Jezio

Pobłądziłem odrobinę po okolicznych chaszczach i przyszła pora na powrót.
Zjazd naprawdę szybki, z drogi krajowej uciekałem jak szybko się dało, w lewo na pobliskie pola.
LANDSZAFCIK ZWYCZAJNY - Beskid Mały © Jezio

Widoczki cieszyły oko, choć ścieżka czasami znikała wśród traw :D
PEJZAŻ NIEZWYCZAJNY - SKRZYCZNE © Jezio

Sympatycznie się poszwendałem i na zakończenie podjazd pod Rychwałdzką.
BEZDROŻA BESKIDZKIE © Jezio

PS. Kurde dla mnie jednak za ciepło, złapałem tez niezłą "kolarską" opaleniznę.
PS2. Nie mogło się obyć bez zdjęcia z jednym kółkiem w jaskini heheheh
JEZIO W JASKINI - NO PRAWIE :D © Jezio


max752mnpm TE 4.3




Komentarze
Jezio
| 06:53 niedziela, 13 maja 2012 | linkuj czecho@ Na zamczysko, asfaltem do końca i zaraz zjazd w prawo ostro w dół po "kamienistej" drodze
czecho
| 17:39 sobota, 12 maja 2012 | linkuj Byłem już raz na Łysinie i jak ja przegapiłem to "zamczysko"? No cóż, będzie trzeba pojechać jeszcze raz.
Jezio
| 11:58 sobota, 12 maja 2012 | linkuj E no byłem już w zeszłym sezonie, co prawda jeden raz ale zawsze :D
jeremiks
| 08:35 sobota, 12 maja 2012 | linkuj No pięknie :)) Dołączyłeś do zacnego klubu prawdziwych uphill-owców :)) Kto nie był na Łysinie ten wie, co autor ma na myśli :)) Gratki
Jezio
| 19:06 piątek, 11 maja 2012 | linkuj HEH Przecież pisałem że nam rośnie w okolicy celebryta
k4r3l
| 16:15 piątek, 11 maja 2012 | linkuj hehe, nie no co za miesiąc, wcześniej wywiad w radio, teraz mnie cytują - bez dwóch zdań "best month ever" :DDDD Gratki za ten wymagający uphill! A WSZYSTKICH POZOSTAŁYCH ZAPRASZAMY NA ŁYSINĘ! :d
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!