avatar BLOG rowerowy prowadzi
MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl

MOJE FOTOPSTRYKI

Kilka faktów z wyjazdu:
53.00 km 15.00 km teren
02:29 h 21.34 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max:180 ( 96%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy:861 m
Kalorie: 1994 kcal

NA MATYSKĘ - SZWENDANIA TOTALNE :D

Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 5

Po wczorajszej Łysinie, chciałem pokręcić się po płaskim, spokojnie i widokowo.
Niestety w kotlinie strasznie wiało.Nie wiem czy to ja mam jakieś problemy z jazda pod wiatr, ale serio odeszła mi chęć na kręcenie:/.Do chaty jednak nie miałem zamiaru wracać.

MATYSKA '12 © Jezio

Wkulałem się więc na Matyskę, dziś puściutko, widoczki pierwszorzędne kilka fotek i zjazd po płytach do Przybędzy.

MATYSKA - Widok na SKRZYCZNE © Jezio

Pomysła miałem takiego że ucieknę do ciasnej dolinki potoku Przybędza i zrobię wichur w konia, niestety wiało tak samo jeśli nie mocniej :D
PRZYBĘDZA © Jezio

W drodze powrotnej próbowałem zmusić mojego "idiotenkamera" do długiego czasu otwarcia migawki, cel udało mi się osiągnąć tylko w nieznacznym stopniu co też przedstawiam na fotkach
POTOK PRZYBĘDZA '12 © Jezio


POTOK PRZYBĘDZA '12 © Jezio


Dalej pokulałem pod bunkier WYRWIDĄB standardowa trasa, a tu zdziwko niemałe, teren w koło bunkra "odkrzaczony" co bardzo podniosło jego fotogeniczność, foty z bliska porobię na pewno.
BUNKIER WYRWIDĄB '12 © Jezio


Powrót przez WIEPRZ do chaty, w sumie fajnie było nachodziłem się z aparatem sporo :D

SOŁA - OKOLICA WIEPRZA © Jezio


PS. Nowy rodzaj "mordostrzałów" AUTOPORTRET SIODEŁKOWY.

JEZIO na MATYSCE '12 © Jezio



max 704mnpm TE 3.1



Komentarze
jakubiszon
| 10:11 niedziela, 27 maja 2012 | linkuj kurcze coraz bardziej mnie intrygują te bunkry. Hmn... trzeba znaleźć "jakiegoś" przewodnika :) i się tam wybrać :)
Jezio
| 07:03 niedziela, 13 maja 2012 | linkuj czecho@ Ta GorillaPod to wypas niezły :d Ja wczoraj odszukałem takiego "drucioka" i zabrałem go ze sobą, ale nie użyłem :D
czecho
| 17:48 sobota, 12 maja 2012 | linkuj Widzę, że nadal trzeba w tych rejonach uważać na misia. Też czasami używam siodełka jako statywu. Na rower myślę teraz nad statywem typu GorillaPod.
jeremiks
| 08:22 sobota, 12 maja 2012 | linkuj No nieźle... pewnie niewiele brakowało, abyśmy na siebie wpadli :)))) Na Matysce faktycznie nie spotkaliśmy ani pół luda :))
Autochton
| 08:07 sobota, 12 maja 2012 | linkuj No i bardzo ładnie! :)
Komentować mogą tylko zalogowani. Zaloguj się · Zarejestruj się!