MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.
MOJE FOTOPSTRYKI
ARCHIWUM
- 2012, Maj8 - 32
- 2012, Kwiecień8 - 35
- 2012, Marzec3 - 5
- 2011, Październik3 - 12
- 2011, Wrzesień4 - 8
- 2011, Sierpień16 - 16
- 2011, Lipiec16 - 2
- 2011, Czerwiec11 - 3
- 2011, Maj6 - 0
- 2011, Kwiecień3 - 0
Wpisy archiwalne w miesiącu
Wrzesień, 2011
| Dystans całkowity: | 206.70 km (w terenie 40.00 km; 19.35%) |
| Czas w ruchu: | 09:30 |
| Średnia prędkość: | 21.76 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 59.70 km/h |
| Suma podjazdów: | 2710 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 180 (95 %) |
| Maks. tętno średnie: | 145 (77 %) |
| Suma kalorii: | 8107 kcal |
| Liczba aktywności: | 4 |
| Średnio na aktywność: | 51.67 km i 2h 22m |
| Więcej statystyk | |
Kilka faktów z wyjazdu:
60.80 km
15.00 km teren
02:50 h
21.46 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 (%)
HR avg:139 ( 74%)
Podjazdy:760 m
Kalorie: 2443 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
SPECEROWO NA HALĘ BORACZĄ
Czwartek, 15 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 2
Kiedy tylko mgły opuściły okolice wskoczyłem na Magika, moim celem była Hala Boracza. Słonecznie i chłodno niby idealnie, a jednak znowu wichur dawał o sobie znać :(. Na Trzebinię fajnie i sprawnie, na zjeździe mocno dmuchało i chciało mnie zatrzymać, nie szarpałem się więc z naturą i spokojnie jechałem dalej. Na bunkier wjechałem , zdjęcia zrobiłem :D
WYRWIDĄB BUNKIER© Jezio

NA HALI BORACZEJ© Jezio
Osuwisko sławetne widziałem i tabliczkę że niedźwiedź hasa w okolicy.
W centumie Milełoki mega korek, straż sorbent sypała na odcinku 2km :/, ale chodnikiem dało radę. Nie chcąc jechać przez Horolną wybrałem wariant przez "Wapiennik" w Radziechowach i tu też "niespodzianka" dywan kładą nowiutki cudnie lepki ( opony do teraz mam ciepłe ) ledwo mnie drogowcy wpuścili :D. Sienną do chaty w dużym miejskim ruchu.
Sympatyczna wycieczka bez ciśnienia
Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
40.70 km
15.00 km teren
02:05 h
19.54 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:
HR max:169 ( 90%)
HR avg:143 ( 76%)
Podjazdy:760 m
Kalorie: 1979 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
Magura DRIFT
Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 3
Po dłuższej przerwie postanowiłem coś pokręcić, wybór padł na Skrzyczne.Od startu kręciło się marnie, silny wiatr i dziwna "niemoc" sprawiła że zastanawiałem się nawet czy nie zawrócić.W dolinie Zimnika jakoś mi się poprawiło, pewnie temu że wichur znacznie osłabł.Przed leśniczówką nie odbiłem w górę bo tędy miałem zamiar wracać i to był błąd jak się później okazało. Spokojnie wspinając się pod górę mijałem silną grupę młodzieży około 20 osób najmłodszy z 7 lat około i chyba w tym czasie przegapiłem zjazd :(. Wynikiem tego wylądowałem pod Magurą Radziechowską, kawałek musiałem rower wnieść, ale wracać bez "szczytowania" nie chciałem :).
UWAGA JEST FOTKA :D

MAGURA RADZIECHOWSKA© Jezio
Z Magury drifting na maxa. Ja niestety na semi-slikach, a zjazd spod Muronki to jedno wielkie świeżutkie błotko po zwózce drzewa, po drodze bonus w postaci traktora ;)
Co prawda Skrzyczne wciąż na mnie czeka, ale Magura też jest rekordowa jak dla mnie.
Kategoria do 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
55.10 km
10.00 km teren
02:30 h
22.04 km/h:
Maks. pr.:56.80 km/h
Temperatura:
HR max:178 ( 95%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:680 m
Kalorie: 2030 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
TAM I Z POWROTEM (SŁOWIANKA )
Środa, 7 września 2011 · dodano: 07.09.2011 | Komentarze 0
Aura wyśmienita na kręcenie, ale dzień już coraz krótszy i czasu też niedużo. Mimo to plan mam w głowie taki uderzę na Halę Kupczykową bo nigdy nie byłem.Jedzie się rewelacyjnie (poprawa na Trzebinię 25sekund), dalej z górki, przez "bunkier" i już podjeżdzam pod Żabnicę, skręcam na płonie i pnę się pod halę. Jedzie się super tak jak mówił [b]jeremiks podjazd równy bez "szarpania", sam przysiółek malowniczy. Asfalt kończy się dość szybko dalej po "siutrze" kręcę ile się da pod górkę.Na "szczycie" dylemat wracać, a może grzać na Słowiankę??? Słońce już chowa się za góry, czołówka jednak w plecaku wiec myślę co mi tam najwyżej sprowadzę. Szybki podjazd pod schronisko kawałek halą i droga leśną w dół.W lesie już naprawdę ciemno i zimno, na asfalcie ubieram się i wyciągam światło. Powrót najszybsza droga po dziurach :D, tempo słabe bo ciemno jak w nosie. Wyjazd udany Kupczykowa zaliczona i Słowianka w Gratisie .[/b] Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
50.10 km
0.00 km teren
02:05 h
24.05 km/h:
Maks. pr.:59.70 km/h
Temperatura:
HR max:176 ( 94%)
HR avg:143 ( 76%)
Podjazdy:510 m
Kalorie: 1655 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
Na MATYSKĘ i przez bunkier
Piątek, 2 września 2011 · dodano: 02.09.2011 | Komentarze 3
Wczoraj mimo pięknej pogody odpuściłem.Dzisiaj na całe szczęście pogoda nie wiele gorsza, ale szybko się robi zimno po zachodzie słońca. Zima już tuż tuż :D.Z nowinek asfalt w Radziechowach na podjeździe pod pętlę wreszcie położyli. Miła wycieczka, miałem porobić fotki, ale znowu mi się nie chciało :( Kategoria ponad 50 kilosów

