avatar BLOG rowerowy prowadzi
MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl

MOJE FOTOPSTRYKI

ARCHIWUM

Wpisy archiwalne w miesiącu

Wrzesień, 2011

Dystans całkowity:206.70 km (w terenie 40.00 km; 19.35%)
Czas w ruchu:09:30
Średnia prędkość:21.76 km/h
Maksymalna prędkość:59.70 km/h
Suma podjazdów:2710 m
Maks. tętno maksymalne:180 (95 %)
Maks. tętno średnie:145 (77 %)
Suma kalorii:8107 kcal
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:51.67 km i 2h 22m
Więcej statystyk
Kilka faktów z wyjazdu:
60.80 km 15.00 km teren
02:50 h 21.46 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:
HR max:180 (%)
HR avg:139 ( 74%)
Podjazdy:760 m
Kalorie: 2443 kcal

SPECEROWO NA HALĘ BORACZĄ

Czwartek, 15 września 2011 · dodano: 15.09.2011 | Komentarze 2

Kiedy tylko mgły opuściły okolice wskoczyłem na Magika, moim celem była Hala Boracza. Słonecznie i chłodno niby idealnie, a jednak znowu wichur dawał o sobie znać :(. Na Trzebinię fajnie i sprawnie, na zjeździe mocno dmuchało i chciało mnie zatrzymać, nie szarpałem się więc z naturą i spokojnie jechałem dalej. Na bunkier wjechałem , zdjęcia zrobiłem :D
WYRWIDĄB BUNKIER © Jezio
i dalej spokojnie do celu ,podjazd spokojny, ale pod wiatr :(.Sama hala w środku tygodnia jest spoko nawet, widoki ,pogoda ,cisza i spokój. Posiedziałem pokontemplowałem, ba zjadłem nawet co nieco i "zielonym" do Milełoki.
NA HALI BORACZEJ © Jezio
Szlak miejscami nawet do DH się nie nadaje, ale ogólnie spoko, trochę trzeba znieść.
Osuwisko sławetne widziałem i tabliczkę że niedźwiedź hasa w okolicy.
W centumie Milełoki mega korek, straż sorbent sypała na odcinku 2km :/, ale chodnikiem dało radę. Nie chcąc jechać przez Horolną wybrałem wariant przez "Wapiennik" w Radziechowach i tu też "niespodzianka" dywan kładą nowiutki cudnie lepki ( opony do teraz mam ciepłe ) ledwo mnie drogowcy wpuścili :D. Sienną do chaty w dużym miejskim ruchu.
Sympatyczna wycieczka bez ciśnienia



Kilka faktów z wyjazdu:
40.70 km 15.00 km teren
02:05 h 19.54 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:
HR max:169 ( 90%)
HR avg:143 ( 76%)
Podjazdy:760 m
Kalorie: 1979 kcal

Magura DRIFT

Sobota, 10 września 2011 · dodano: 10.09.2011 | Komentarze 3

Po dłuższej przerwie postanowiłem coś pokręcić, wybór padł na Skrzyczne.Od startu kręciło się marnie, silny wiatr i dziwna "niemoc" sprawiła że zastanawiałem się nawet czy nie zawrócić.
W dolinie Zimnika jakoś mi się poprawiło, pewnie temu że wichur znacznie osłabł.Przed leśniczówką nie odbiłem w górę bo tędy miałem zamiar wracać i to był błąd jak się później okazało. Spokojnie wspinając się pod górę mijałem silną grupę młodzieży około 20 osób najmłodszy z 7 lat około i chyba w tym czasie przegapiłem zjazd :(. Wynikiem tego wylądowałem pod Magurą Radziechowską, kawałek musiałem rower wnieść, ale wracać bez "szczytowania" nie chciałem :).
UWAGA JEST FOTKA :D
MAGURA RADZIECHOWSKA © Jezio

Z Magury drifting na maxa. Ja niestety na semi-slikach, a zjazd spod Muronki to jedno wielkie świeżutkie błotko po zwózce drzewa, po drodze bonus w postaci traktora ;)
Co prawda Skrzyczne wciąż na mnie czeka, ale Magura też jest rekordowa jak dla mnie.

Kategoria do 50 kilosów


Kilka faktów z wyjazdu:
55.10 km 10.00 km teren
02:30 h 22.04 km/h:
Maks. pr.:56.80 km/h
Temperatura:
HR max:178 ( 95%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:680 m
Kalorie: 2030 kcal

TAM I Z POWROTEM (SŁOWIANKA )

Środa, 7 września 2011 · dodano: 07.09.2011 | Komentarze 0

Aura wyśmienita na kręcenie, ale dzień już coraz krótszy i czasu też niedużo. Mimo to plan mam w głowie taki uderzę na Halę Kupczykową bo nigdy nie byłem.Jedzie się rewelacyjnie (poprawa na Trzebinię 25sekund), dalej z górki, przez "bunkier" i już podjeżdzam pod Żabnicę, skręcam na płonie i pnę się pod halę. Jedzie się super tak jak mówił [b]jeremiks podjazd równy bez "szarpania", sam przysiółek malowniczy. Asfalt kończy się dość szybko dalej po "siutrze" kręcę ile się da pod górkę.Na "szczycie" dylemat wracać, a może grzać na Słowiankę??? Słońce już chowa się za góry, czołówka jednak w plecaku wiec myślę co mi tam najwyżej sprowadzę. Szybki podjazd pod schronisko kawałek halą i droga leśną w dół.W lesie już naprawdę ciemno i zimno, na asfalcie ubieram się i wyciągam światło. Powrót najszybsza droga po dziurach :D, tempo słabe bo ciemno jak w nosie. Wyjazd udany Kupczykowa zaliczona i Słowianka w Gratisie .[/b]


Kilka faktów z wyjazdu:
50.10 km 0.00 km teren
02:05 h 24.05 km/h:
Maks. pr.:59.70 km/h
Temperatura:
HR max:176 ( 94%)
HR avg:143 ( 76%)
Podjazdy:510 m
Kalorie: 1655 kcal

Na MATYSKĘ i przez bunkier

Piątek, 2 września 2011 · dodano: 02.09.2011 | Komentarze 3

Wczoraj mimo pięknej pogody odpuściłem.Dzisiaj na całe szczęście pogoda nie wiele gorsza, ale szybko się robi zimno po zachodzie słońca. Zima już tuż tuż :D.Z nowinek asfalt w Radziechowach na podjeździe pod pętlę wreszcie położyli. Miła wycieczka, miałem porobić fotki, ale znowu mi się nie chciało :(