MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.
MOJE FOTOPSTRYKI
ARCHIWUM
- 2012, Maj8 - 32
- 2012, Kwiecień8 - 35
- 2012, Marzec3 - 5
- 2011, Październik3 - 12
- 2011, Wrzesień4 - 8
- 2011, Sierpień16 - 16
- 2011, Lipiec16 - 2
- 2011, Czerwiec11 - 3
- 2011, Maj6 - 0
- 2011, Kwiecień3 - 0
Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2012
| Dystans całkowity: | 424.00 km (w terenie 152.00 km; 35.85%) |
| Czas w ruchu: | 18:41 |
| Średnia prędkość: | 22.69 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 75.00 km/h |
| Suma podjazdów: | 4243 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 187 (100 %) |
| Maks. tętno średnie: | 150 (80 %) |
| Suma kalorii: | 15564 kcal |
| Liczba aktywności: | 8 |
| Średnio na aktywność: | 53.00 km i 2h 20m |
| Więcej statystyk | |
Kilka faktów z wyjazdu:
50.00 km
25.00 km teren
02:27 h
20.41 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:181 ( 96%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:915 m
Kalorie: 2031 kcal
Rower:
TWARDORZECZKA + Bonus ZBOŻOWY
Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 6
Dziś to nawet plan jakiś miałem, na pierwszy ogień podjazd wzdłuż potoku Twardorzeczka, a dalej szwendactwo po polach wśród rzepaku.
Plan się był wykonał, szybki skrót przez Zadki i już podjeżdżamy pod "piec wapienniczy" przez Radziechowy.

ZADKI - OBOK STADNINY BOLIX© Jezio

STADNINA KONI - BOLIX '12© Jezio
Podjazd wzdłuż potoku, sympatyczny, asfalt "zdrowy", potok ciekawy fajne progi skalne, niestety w butach rowerowych dostęp mocno utrudniony ( próbowałem coś pstryknąć)
Światełko na kościele godne o tej porze to i fotka jest :D

OSTRE '12© Jezio
Dalej zgodnie z planem w stronę PGR Pietrzykowice hehe , głównie po terenie z ładnymi widokami.

KOTLINA ŻYWIECKA '12© Jezio

Drzewko z 'BABKĄ' w TLE© Jezio
Szwendałem sie długo po tych polach , "pobłądziłem" nawet, musiałem grzać po śladzie kombajnu , sarny były mocno zdziwione.

ZBOŻOWA AUTOSTRADA '12© Jezio
Powrót przez Pietrzykowice ciągle z ładnymi widokami w "gasnącym" świetle.
PS. Dziś dla odmiany CIENIO_PORTRET :P

CIENIO_PORTRET '12© Jezio
max 762 mnpm TE 4.2
Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
46.00 km
15.00 km teren
02:07 h
21.73 km/h:
Maks. pr.:56.00 km/h
Temperatura:23.0
HR max:185 ( 98%)
HR avg:148 ( 79%)
Podjazdy:812 m
Kalorie: 2031 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
3 x BUNKIER :D
Sobota, 19 maja 2012 · dodano: 19.05.2012 | Komentarze 3
Czasu prawie wcale, ale jak tu nie jechać w taki dzień :D. Lecimy więc z Kelly na wieczorne kręcenie, plan jest taki żeby wkulać na Halę Kupczykową. Pod bunkrem orientuję się że nie zabrałem "czołówki" ( służy mi tez jako światło przednie), to znaczy że trzeba wracać szybciej :(
WIDOK SPOD WYRWIDĘBA '12© Jezio
Pod bunkrem "wykrzaczone" pięknie, do tego zasiane , będzie ładnie jak zacznie rosnąć, ludzi wkoło wpi...du.

WYRWIDĄB '12© Jezio

WYRWIDĄB '12© Jezio
Jako że czasu mało jadę na WĘDROWCA Kelly nie ma foty z "Armatą".

WYRWIDĄB '12 ( MINIMAL )© Jezio

W DRODZE NA WĘDROWCA '12© Jezio
Zdjęcia z "LUFĄ" nadal nie ma bo oblężenie było, przez dzieciaki :D.
Inne foty za to jak najbardziej.

WĘDROWIEC '12© Jezio

NA WĘDROWCU '12© Jezio
Pojechałem dalej, szlakiem rowerowym, podjazd był, nawet fajny, a potem było 25 km na zegarku i musiałem zawracać. Na GPSie obczaiłem fajna pętelkę , fajną w rzeczy samej, co tez sprawiło że wylądowałem pod 3 bunkrem "systemu Węgierska Górka" pewnie nigdy bym tam nie podjechał na rowerze od dołu, ale z górki czemu nie. Zjazd bardzo fajny, niezbyt wymagający, sympatyczny :D

GDZIEŚ W BESKIDACH - Najwyższy punkt wycieczki© Jezio

WALIGÓRA '12© Jezio
Powrót najkrótszą drogą , nie lubię wśród blacho smrodów, ale odkąd jest S69 Horolna odciążona znacznie , i jakoś ujdzie.
PS. Wycieczka bez AUTOMORDOCHWYTA to wycieczka stracona :D

JEZIO NA WĘDROWCU '12© Jezio
max 682mnpm TE 3.3
Kategoria do 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
60.00 km
10.00 km teren
02:32 h
23.68 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:176 ( 94%)
HR avg:140 ( 74%)
Podjazdy:599 m
Kalorie: 2027 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
TAM I Z POWROTEM (przeł.CICHA)
Poniedziałek, 14 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 2
Prognozy niepewne, a ołowiane chmury przewalają się po okolicy od rańca. Dziś niestety jedyna szansa pokręcić, od jutra praca i coraz gorsza pogoda. Leń jednak był wielki, a w chacie miałem co robić ,o 9 zdziwko mnie trasnęło zrobili "Unplugged" na osiedlu ( ponoć zapowiadane ) to już nie miałem wyjścia i uciekłem w teren. Co ja jestem jaskiniowiec żeby po "ciemku" siedzieć :D
PRZEŁĘCZ CICHA© Jezio
Było zimniej niż wyglądało na pierwszy "rzut oka", pozałatwiałem kilka spraw na "mieście" i ruszam.
Dzisiejszy cel Koszarawa przełęcz Cicha.Na drodze "blacho smrodów" jakby mniej, wieje jednak straszliwe zimnym wiatrem.

KOSZARAWA CICHA© Jezio
Podjazd przez Jeleśnię, Przyborów, Koszarawę to chyba najbardziej lajtowe kręcenie "pod górkę" w okolicy, pod sama przełęcz nieznacznie stromiej.
Super zagrzany, z wyższą niż zazwyczaj, mimo że pod wiatr sympatycznie wtoczyłem się na przełęcz, kilka fotek ( za bardzo nie było co focić )i odwrót.

SZLAK DO STRYSZAWY© Jezio
Nie bardzo lubię wracać po własnych śladach, dziś trochę zależało mi na czasie więc z "górki na pazurki" prosto na chatę.
PS. Po 200 metrach zjazdu musiałem się zatrzymać i ubrać "copke" pod kask , niewąsko pizgało :D

JEZIO NA CICHEJ '12© Jezio
max781mnpm TE 3.9
Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
53.00 km
15.00 km teren
02:29 h
21.34 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max:180 ( 96%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy:861 m
Kalorie: 1994 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
NA MATYSKĘ - SZWENDANIA TOTALNE :D
Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 5
Po wczorajszej Łysinie, chciałem pokręcić się po płaskim, spokojnie i widokowo.Niestety w kotlinie strasznie wiało.Nie wiem czy to ja mam jakieś problemy z jazda pod wiatr, ale serio odeszła mi chęć na kręcenie:/.Do chaty jednak nie miałem zamiaru wracać.

MATYSKA '12© Jezio
Wkulałem się więc na Matyskę, dziś puściutko, widoczki pierwszorzędne kilka fotek i zjazd po płytach do Przybędzy.

MATYSKA - Widok na SKRZYCZNE© Jezio
Pomysła miałem takiego że ucieknę do ciasnej dolinki potoku Przybędza i zrobię wichur w konia, niestety wiało tak samo jeśli nie mocniej :D

PRZYBĘDZA© Jezio
W drodze powrotnej próbowałem zmusić mojego "idiotenkamera" do długiego czasu otwarcia migawki, cel udało mi się osiągnąć tylko w nieznacznym stopniu co też przedstawiam na fotkach

POTOK PRZYBĘDZA '12© Jezio

POTOK PRZYBĘDZA '12© Jezio
Dalej pokulałem pod bunkier WYRWIDĄB standardowa trasa, a tu zdziwko niemałe, teren w koło bunkra "odkrzaczony" co bardzo podniosło jego fotogeniczność, foty z bliska porobię na pewno.

BUNKIER WYRWIDĄB '12© Jezio
Powrót przez WIEPRZ do chaty, w sumie fajnie było nachodziłem się z aparatem sporo :D

SOŁA - OKOLICA WIEPRZA© Jezio
PS. Nowy rodzaj "mordostrzałów" AUTOPORTRET SIODEŁKOWY.

JEZIO na MATYSCE '12© Jezio
max 704mnpm TE 3.1
Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
54.00 km
13.00 km teren
02:31 h
21.46 km/h:
Maks. pr.:75.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:187 (100%)
HR avg:150 ( 80%)
Podjazdy:976 m
Kalorie: 2279 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
NA ZAMCZYSKO ( Ścieszków Groń )
Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 6
"Możesz być na Salmopolu, możesz być na Kocierzu, ale jak nie byłeś na Łysinie, to co ty wiesz o Beskidach, hehe" te słowa napisane przez Kubę ( k4r3l ) mówią same za siebie :D.Pojechałem więc i ja, pogoda iście letnia, nogi "wypoczęte" jechało się wyśmienicie. Na początek ulubiona przełęcz i zjazd na Jasną Górkę.
Cel nasz jak na dłoni na fotce tuż pod obłoczkiem .

CEL NASZ "POD CHMURKĄ"© Jezio
Szybki zjazd i kierunek Okrajnik. Początkowo podjazd pod Łysinę szedł jak z płatka, sama końcówka to była jednak straszna męka, dobrze że w cieniu bo było by chyba krucho, pod aniołem zameldowałem się w samo południe.

ANIOŁ W SAMO POŁUDNIE "pod światło"© Jezio
Po "obowiązkowej" fotce zjechałem na "zamczysko", pokręciłem się przy skałkach, oblukałem kilka obiektów jaskiniowych

MAGIC NA ZAMCZYSKU© Jezio
Miejsce naprawdę ciekawe, lubię tam bywać, można trochę powspinać, a nawet wleźć do jakiejś małej norki. Dupy co prawda nie urywa, ale jak na warunki beskidzkie to całkiem sympatycznie

PRZED JASKINIĄ :D© Jezio
Pobłądziłem odrobinę po okolicznych chaszczach i przyszła pora na powrót.
Zjazd naprawdę szybki, z drogi krajowej uciekałem jak szybko się dało, w lewo na pobliskie pola.

LANDSZAFCIK ZWYCZAJNY - Beskid Mały© Jezio
Widoczki cieszyły oko, choć ścieżka czasami znikała wśród traw :D

PEJZAŻ NIEZWYCZAJNY - SKRZYCZNE© Jezio
Sympatycznie się poszwendałem i na zakończenie podjazd pod Rychwałdzką.

BEZDROŻA BESKIDZKIE© Jezio
PS. Kurde dla mnie jednak za ciepło, złapałem tez niezłą "kolarską" opaleniznę.
PS2. Nie mogło się obyć bez zdjęcia z jednym kółkiem w jaskini heheheh

JEZIO W JASKINI - NO PRAWIE :D© Jezio
max752mnpm TE 4.3
Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
52.00 km
20.00 km teren
02:06 h
24.76 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max:166 ( 88%)
HR avg:130 ( 69%)
Podjazdy: 50 m
Kalorie: 1757 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
PO PŁASKIM - PĘZINO
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 4
Mimo zapowiedzi synoptyków udało się obskoczyć 50km na sucho i zrealizować zamierzony plan.Planem było odwiedzenie zamku w Pęzinie z nadzieją że w długi week będzie się tam coś działo,po drodze chciałem też zobaczyć farmę wiatrową ( z bliska).

PRZEPRAWA PRZEZ INĘ© Jezio
Ścieszkami rowerowymi udało mi się wyjechać dość daleko od Stargardu i bezproblemowo wjechać na rozlewiska rzeki Iny.

PO DRUGIEJ STRONIE INY© Jezio
Mimo obaw przeprawa przez "rzeczkę" przeszła sprawnie po solidnym mostku, dalej za wzrokiem prosto miedzy wiatraki

FERMA WIATROWA© Jezio

DROGA WŚRÓD WIATRAKÓW© Jezio
Pokręciłem się sporo pod śmiegiełkami, zrobiłem kilka zdjęć, i niespiesznie pojechałem w stronę Pęzina.

CZYSTA ENERGIA© Jezio
Niestety brama zamkowa zamknięta na cztery spusty i nici ze zdjęć,jedynie pstryki zza muru :/

ZAMEK PĘZINO - ZZA MURU :/© Jezio
Udało mi się zaatakować jeszcze "od tylca", ale nie chciałem denerwować ochraniarza i na tym poprzestałem.

MOSTEK PĘZINO© Jezio
Powrót trochę okrężna drogą , ładnymi morenowymi terenami.Na koniec wycieczki bonus, największy w Europie a drugi na świecie Krzyż Pokuny :D

KRZYŻ POKUTNY© Jezio
MAX 57mnpm :D TE 3.1
Kategoria ponad 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
39.00 km
19.00 km teren
01:44 h
22.50 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max:170 ( 90%)
HR avg:120 ( 64%)
Podjazdy: 10 m
Kalorie: 1310 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
KLUCZEWO - BYŁA BAZA LOTNICZA CCCP :)
Środa, 2 maja 2012 · dodano: 02.05.2012 | Komentarze 3
Plan był bardziej "ambitny", jednak wyszło inaczej, ale bardzo fajnie.
Superową ścieżką rowerowa pojechałem w kierunku Kluczewa na dawne rosyjskie lotnisko.

Na Ścieszce Rowerowej ZST© Jezio
Kręciłem się w kółko miedzy hangarami (obecnie zaadoptowanymi na spichlerze), chciałem pokazać Wam choć jeden w oryginalnym plamiastym malowania z "ruskimi" symbolami,niestety te co pamiętałem zostały zrównane z ziemią, a te co zostały to jeden wielki śmietnik.

KLUCZEWO HANGARY '12© Jezio
Dojechałem do wierzy dowodzenia, niestety nie udało mi się wejść na samą wierzę, "złomiarze" zrobili tutaj kawał "dobrej" roboty.

MAGIC INDRIUSTIAL- WIEŻA DOWODZENIA KLUCZEWO'12© Jezio
Wróciłem drugą stroną po pasie awaryjnym, kierując się w stronę mieszkalnej części bazy.

PAS STARTOWY KLUCZEWO - MINIMAL'12© Jezio
Kiedyś stało tutaj kilka, dużych budynków z cegły, ostał się tylko "szkieletor"

BLOK MIESZKALNY LOTNIKÓW CCCP - SŁOTNICA '12© Jezio
Chciałem wleść na dach, i tam zrobić zdjęcia , niestety skończyło się na 4 piętrze,tutaj złomiarze też nie próżnowali

CZWARTE PIĘTRO - SŁOTNICA'12© Jezio
Wczoraj podczas pętli wkoło jeziora, nie odwiedziłem żadnej przystani dziś więc zaplanowałem wizytę w Wierzchlądzie.

PLASKATO - SKALIN '12© Jezio
Kręciłem się po byłych PRL-owskich ośrodkach wypoczynkowych, a z jednego nijak nie mogłem się wydostać i musiałem wracać droga którą przyjechałem.

MAGIC_ART - WIERZCHLĄD'12© Jezio
To zaowocowało "LANDRYNAMI", chciałem tez sprawdzić jak OLY radzi sobie z takimi kontrastami i mamy widokóweczki :D

MIEDWIE ZACHÓD SŁOŃCA - WIERZCHLĄD'12© Jezio

MIEDWIE ŁÓDECZKI - WIERZCHLĄD'12© Jezio

MIEDWIE ZACHÓD II - WIERZCHLĄD'12© Jezio
Czynnik czasoprzestrzeni sprawdził że już nie miałem jak dokręcić do zamierzonej 50.Doszedł do tego jeszcze defekt maszyny, z początku myślałem że mój "amor" zakończył żywot definitywnie, jednak po oględzinach okazało się że to luzy na sterach :)
PS. Jeszcze jedna fotka z czwartego piętra :D
PS2. Wykres wypasiony chyba zawiśnie nad łóżkiem :D

JEZIO INDIUSTRAL- SŁOTNICA 4p. '12© Jezio
max 4piętro:D TE 2.2
Kategoria do 50 kilosów
Kilka faktów z wyjazdu:
70.00 km
35.00 km teren
02:45 h
25.45 km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:176 ( 94%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy: 20 m
Kalorie: 2135 kcal
Rower:KELLY "magiczna"
DOOKOŁA MIEDWIA '12
Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 02.05.2012 | Komentarze 3
Ruszyłem drugi raz "po płaskim", tym razem okoliczny "KLASYK",pętla wkoło jeziora Miedwie. Moja wycieczka miała przebiegać trasą MARATONU MTB,ale chyba w kilku miejscach zmieniłem drogę :D.
MIEDWIE - PLASKATA DROGA '12© Jezio
Jechało się super, popołudniowe ciepełko, widoczki sympatyczne
( choć samo jezioro widziałem z daleka ),droga niestety miejscami masakra, mimo to wycieczka udana. Gdyby nie późna pora dokręciłbym jeszcze trochę:)

Pałac KOSZEWO '12© Jezio

DWOREK HETMAŃSKI KOSZEWKO '12© Jezio
max ~40mnpm :D TE 3.2
Kategoria ponad 50 kilosów

