avatar BLOG rowerowy prowadzi
MACIEK 'JEZIO' JEZIORSKI
Na dzisiaj mam przejechane 3348.90 kilosów
Średnio pomykam 22.23 km/h bo szybciej mi kondycha nie puszcza :).
Trasy rozpoczynam najczęściej z Żywca
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl

MOJE FOTOPSTRYKI

Wpisy archiwalne w kategorii

ponad 50 kilosów

Dystans całkowity:1570.40 km (w terenie 206.00 km; 13.12%)
Czas w ruchu:68:40
Średnia prędkość:22.87 km/h
Maksymalna prędkość:75.00 km/h
Suma podjazdów:17787 m
Maks. tętno maksymalne:187 (100 %)
Maks. tętno średnie:155 (82 %)
Suma kalorii:50225 kcal
Liczba aktywności:28
Średnio na aktywność:56.09 km i 2h 27m
Więcej statystyk
Kilka faktów z wyjazdu:
50.00 km 25.00 km teren
02:27 h 20.41 km/h:
Maks. pr.:55.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:181 ( 96%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:915 m
Kalorie: 2031 kcal
Rower:

TWARDORZECZKA + Bonus ZBOŻOWY

Niedziela, 20 maja 2012 · dodano: 20.05.2012 | Komentarze 6


Dziś to nawet plan jakiś miałem, na pierwszy ogień podjazd wzdłuż potoku Twardorzeczka, a dalej szwendactwo po polach wśród rzepaku.
Plan się był wykonał, szybki skrót przez Zadki i już podjeżdżamy pod "piec wapienniczy" przez Radziechowy.
ZADKI - OBOK STADNINY BOLIX © Jezio


STADNINA KONI - BOLIX '12 © Jezio


Podjazd wzdłuż potoku, sympatyczny, asfalt "zdrowy", potok ciekawy fajne progi skalne, niestety w butach rowerowych dostęp mocno utrudniony ( próbowałem coś pstryknąć)
Światełko na kościele godne o tej porze to i fotka jest :D


OSTRE '12 © Jezio


Dalej zgodnie z planem w stronę PGR Pietrzykowice hehe , głównie po terenie z ładnymi widokami.


KOTLINA ŻYWIECKA '12 © Jezio




Drzewko z 'BABKĄ' w TLE © Jezio


Szwendałem sie długo po tych polach , "pobłądziłem" nawet, musiałem grzać po śladzie kombajnu , sarny były mocno zdziwione.

ZBOŻOWA AUTOSTRADA '12 © Jezio


Powrót przez Pietrzykowice ciągle z ładnymi widokami w "gasnącym" świetle.

PS. Dziś dla odmiany CIENIO_PORTRET :P

CIENIO_PORTRET '12 © Jezio



max 762 mnpm TE 4.2


Kilka faktów z wyjazdu:
60.00 km 10.00 km teren
02:32 h 23.68 km/h:
Maks. pr.:45.00 km/h
Temperatura:10.0
HR max:176 ( 94%)
HR avg:140 ( 74%)
Podjazdy:599 m
Kalorie: 2027 kcal

TAM I Z POWROTEM (przeł.CICHA)

Poniedziałek, 14 maja 2012 · dodano: 14.05.2012 | Komentarze 2

Prognozy niepewne, a ołowiane chmury przewalają się po okolicy od rańca. Dziś niestety jedyna szansa pokręcić, od jutra praca i coraz gorsza pogoda. Leń jednak był wielki, a w chacie miałem co robić ,o 9 zdziwko mnie trasnęło zrobili "Unplugged" na osiedlu ( ponoć zapowiadane ) to już nie miałem wyjścia i uciekłem w teren. Co ja jestem jaskiniowiec żeby po "ciemku" siedzieć :D

PRZEŁĘCZ CICHA © Jezio



Było zimniej niż wyglądało na pierwszy "rzut oka", pozałatwiałem kilka spraw na "mieście" i ruszam.
Dzisiejszy cel Koszarawa przełęcz Cicha.Na drodze "blacho smrodów" jakby mniej, wieje jednak straszliwe zimnym wiatrem.

KOSZARAWA CICHA © Jezio


Podjazd przez Jeleśnię, Przyborów, Koszarawę to chyba najbardziej lajtowe kręcenie "pod górkę" w okolicy, pod sama przełęcz nieznacznie stromiej.
Super zagrzany, z wyższą niż zazwyczaj, mimo że pod wiatr sympatycznie wtoczyłem się na przełęcz, kilka fotek ( za bardzo nie było co focić )i odwrót.

SZLAK DO STRYSZAWY © Jezio


Nie bardzo lubię wracać po własnych śladach, dziś trochę zależało mi na czasie więc z "górki na pazurki" prosto na chatę.
PS. Po 200 metrach zjazdu musiałem się zatrzymać i ubrać "copke" pod kask , niewąsko pizgało :D

JEZIO NA CICHEJ '12 © Jezio



max781mnpm TE 3.9


Kilka faktów z wyjazdu:
53.00 km 15.00 km teren
02:29 h 21.34 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:30.0
HR max:180 ( 96%)
HR avg:135 ( 72%)
Podjazdy:861 m
Kalorie: 1994 kcal

NA MATYSKĘ - SZWENDANIA TOTALNE :D

Piątek, 11 maja 2012 · dodano: 12.05.2012 | Komentarze 5

Po wczorajszej Łysinie, chciałem pokręcić się po płaskim, spokojnie i widokowo.
Niestety w kotlinie strasznie wiało.Nie wiem czy to ja mam jakieś problemy z jazda pod wiatr, ale serio odeszła mi chęć na kręcenie:/.Do chaty jednak nie miałem zamiaru wracać.

MATYSKA '12 © Jezio

Wkulałem się więc na Matyskę, dziś puściutko, widoczki pierwszorzędne kilka fotek i zjazd po płytach do Przybędzy.

MATYSKA - Widok na SKRZYCZNE © Jezio

Pomysła miałem takiego że ucieknę do ciasnej dolinki potoku Przybędza i zrobię wichur w konia, niestety wiało tak samo jeśli nie mocniej :D
PRZYBĘDZA © Jezio

W drodze powrotnej próbowałem zmusić mojego "idiotenkamera" do długiego czasu otwarcia migawki, cel udało mi się osiągnąć tylko w nieznacznym stopniu co też przedstawiam na fotkach
POTOK PRZYBĘDZA '12 © Jezio


POTOK PRZYBĘDZA '12 © Jezio


Dalej pokulałem pod bunkier WYRWIDĄB standardowa trasa, a tu zdziwko niemałe, teren w koło bunkra "odkrzaczony" co bardzo podniosło jego fotogeniczność, foty z bliska porobię na pewno.
BUNKIER WYRWIDĄB '12 © Jezio


Powrót przez WIEPRZ do chaty, w sumie fajnie było nachodziłem się z aparatem sporo :D

SOŁA - OKOLICA WIEPRZA © Jezio


PS. Nowy rodzaj "mordostrzałów" AUTOPORTRET SIODEŁKOWY.

JEZIO na MATYSCE '12 © Jezio



max 704mnpm TE 3.1


Kilka faktów z wyjazdu:
54.00 km 13.00 km teren
02:31 h 21.46 km/h:
Maks. pr.:75.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:187 (100%)
HR avg:150 ( 80%)
Podjazdy:976 m
Kalorie: 2279 kcal

NA ZAMCZYSKO ( Ścieszków Groń )

Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 6

"Możesz być na Salmopolu, możesz być na Kocierzu, ale jak nie byłeś na Łysinie, to co ty wiesz o Beskidach, hehe" te słowa napisane przez Kubę ( k4r3l ) mówią same za siebie :D.
Pojechałem więc i ja, pogoda iście letnia, nogi "wypoczęte" jechało się wyśmienicie. Na początek ulubiona przełęcz i zjazd na Jasną Górkę.
Cel nasz jak na dłoni na fotce tuż pod obłoczkiem .
CEL NASZ "POD CHMURKĄ" © Jezio

Szybki zjazd i kierunek Okrajnik. Początkowo podjazd pod Łysinę szedł jak z płatka, sama końcówka to była jednak straszna męka, dobrze że w cieniu bo było by chyba krucho, pod aniołem zameldowałem się w samo południe.
ANIOŁ W SAMO POŁUDNIE "pod światło" © Jezio


Po "obowiązkowej" fotce zjechałem na "zamczysko", pokręciłem się przy skałkach, oblukałem kilka obiektów jaskiniowych

MAGIC NA ZAMCZYSKU © Jezio


Miejsce naprawdę ciekawe, lubię tam bywać, można trochę powspinać, a nawet wleźć do jakiejś małej norki. Dupy co prawda nie urywa, ale jak na warunki beskidzkie to całkiem sympatycznie

PRZED JASKINIĄ :D © Jezio

Pobłądziłem odrobinę po okolicznych chaszczach i przyszła pora na powrót.
Zjazd naprawdę szybki, z drogi krajowej uciekałem jak szybko się dało, w lewo na pobliskie pola.
LANDSZAFCIK ZWYCZAJNY - Beskid Mały © Jezio

Widoczki cieszyły oko, choć ścieżka czasami znikała wśród traw :D
PEJZAŻ NIEZWYCZAJNY - SKRZYCZNE © Jezio

Sympatycznie się poszwendałem i na zakończenie podjazd pod Rychwałdzką.
BEZDROŻA BESKIDZKIE © Jezio

PS. Kurde dla mnie jednak za ciepło, złapałem tez niezłą "kolarską" opaleniznę.
PS2. Nie mogło się obyć bez zdjęcia z jednym kółkiem w jaskini heheheh
JEZIO W JASKINI - NO PRAWIE :D © Jezio


max752mnpm TE 4.3



Kilka faktów z wyjazdu:
52.00 km 20.00 km teren
02:06 h 24.76 km/h:
Maks. pr.:42.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max:166 ( 88%)
HR avg:130 ( 69%)
Podjazdy: 50 m
Kalorie: 1757 kcal

PO PŁASKIM - PĘZINO

Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 4



Mimo zapowiedzi synoptyków udało się obskoczyć 50km na sucho i zrealizować zamierzony plan.Planem było odwiedzenie zamku w Pęzinie z nadzieją że w długi week będzie się tam coś działo,po drodze chciałem też zobaczyć farmę wiatrową ( z bliska).
PRZEPRAWA PRZEZ INĘ © Jezio


Ścieszkami rowerowymi udało mi się wyjechać dość daleko od Stargardu i bezproblemowo wjechać na rozlewiska rzeki Iny.
PO DRUGIEJ STRONIE INY © Jezio


Mimo obaw przeprawa przez "rzeczkę" przeszła sprawnie po solidnym mostku, dalej za wzrokiem prosto miedzy wiatraki

FERMA WIATROWA © Jezio


DROGA WŚRÓD WIATRAKÓW © Jezio


Pokręciłem się sporo pod śmiegiełkami, zrobiłem kilka zdjęć, i niespiesznie pojechałem w stronę Pęzina.

CZYSTA ENERGIA © Jezio


Niestety brama zamkowa zamknięta na cztery spusty i nici ze zdjęć,jedynie pstryki zza muru :/


ZAMEK PĘZINO - ZZA MURU :/ © Jezio


Udało mi się zaatakować jeszcze "od tylca", ale nie chciałem denerwować ochraniarza i na tym poprzestałem.

MOSTEK PĘZINO © Jezio


Powrót trochę okrężna drogą , ładnymi morenowymi terenami.Na koniec wycieczki bonus, największy w Europie a drugi na świecie Krzyż Pokuny :D

KRZYŻ POKUTNY © Jezio


MAX 57mnpm :D TE 3.1


Kilka faktów z wyjazdu:
70.00 km 35.00 km teren
02:45 h 25.45 km/h:
Maks. pr.:46.00 km/h
Temperatura:25.0
HR max:176 ( 94%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy: 20 m
Kalorie: 2135 kcal

DOOKOŁA MIEDWIA '12

Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 02.05.2012 | Komentarze 3

Ruszyłem drugi raz "po płaskim", tym razem okoliczny "KLASYK",pętla wkoło jeziora Miedwie. Moja wycieczka miała przebiegać trasą MARATONU MTB,ale chyba w kilku miejscach zmieniłem drogę :D.
MIEDWIE - PLASKATA DROGA '12 © Jezio

Jechało się super, popołudniowe ciepełko, widoczki sympatyczne
( choć samo jezioro widziałem z daleka ),droga niestety miejscami masakra, mimo to wycieczka udana. Gdyby nie późna pora dokręciłbym jeszcze trochę:)

Pałac KOSZEWO '12 © Jezio

DWOREK HETMAŃSKI KOSZEWKO '12 © Jezio


max ~40mnpm :D TE 3.2


Kilka faktów z wyjazdu:
53.00 km 20.00 km teren
02:05 h 25.44 km/h:
Maks. pr.:38.00 km/h
Temperatura:17.0
HR max:180 ( 96%)
HR avg:149 ( 79%)
Podjazdy: 50 m
Kalorie: 2010 kcal

PO PŁASKIM BEZ CELU

Poniedziałek, 30 kwietnia 2012 · dodano: 01.05.2012 | Komentarze 3

Zawsze to rower brał mnie na wycieczki, więc myślę sobie zabiorę ja teraz jego:D.Wylądowaliśmy w Zachodniopomorskim i jest szansza że pokręcimy trochę "po płaskim".
Rozruch po podróży, "szybka pięćdziesiątka" bez celu totalnie.
Nie miałem czasu zerknąć na mapę i coś zaplanować więc wyszło co wyszło.

PO PŁASKIM - MOLO MIEDWIE © Jezio

Myślałem że będzie lajtowo i "kosmiczna" średnia jednak w jednej wiosce skończyła się droga (kocie łby) i zaczął piaszczysty teren ,a całą drogę towarzyszył mi silny wichur, co suma sumarum dało całkiem godny trening :)

Widoki fajne "plaskate", ale aparat w akcji był dopiero na molo tuż przed zachodem słońca i to bez szału niestety.
JEZIO NA MOLO MIEDWIE '12 © Jezio


max 50mnpm :D TE 3.9


Kilka faktów z wyjazdu:
54.00 km 0.00 km teren
02:35 h 20.90 km/h:
Maks. pr.:72.00 km/h
Temperatura:5.0
HR max:181 ( 96%)
HR avg:155 ( 82%)
Podjazdy:1090 m
Kalorie: 2300 kcal

ŻAR - TAM I Z POWROTEM plus BONUS

Czwartek, 26 kwietnia 2012 · dodano: 27.04.2012 | Komentarze 5

7 rano jadę do pracy, pierwszy raz w tym sezonie na rowerze :D. 5 stopni na termometrze, słoneczko, piękna rześka pogoda. Kręci się wyśmienicie, nie za szybko ( kto by do pracy zapieprzał ), jedyny minus to duży ciężki plecak żarło na 11h i ciuchy trochę ciążą, zabrałem też zestaw anty przebiciowy byłem pewien że jak nie wezmę to będzie papuć jak nic :D.Podjazd na górkę spokojnie i bez ciśnienia.Widoki super choć już opatrzone przez lata jednak nigdy nie nudne :D
PORANNE WIDOKI Z PRACY :D '12 © Jezio

Po krótkiej 11 godzinnej przerwie czas na powrót do domu, temperatura prawie letnia zjazd bajerancki dalej "po płaskim", ale do 50 znowusz musiałem "coś" dołożyć, tym razem to "coś" to przełęcz Rychwałdzka, spokojny podjazd i powrót do chaty.

JEZIO na ŻARZE '12 © Jezio

max 761 mnpm TE 4.7 i 4.0


Kilka faktów z wyjazdu:
55.00 km 0.00 km teren
02:35 h 21.29 km/h:
Maks. pr.:66.00 km/h
Temperatura:12.0
HR max:176 ( 94%)
HR avg:150 ( 80%)
Podjazdy:812 m
Kalorie: 2045 kcal

GRANICA-TAM I Z POWROTEM plus BONUS

Wtorek, 24 kwietnia 2012 · dodano: 24.04.2012 | Komentarze 4

Pogoda z dudpu znacznie, 3h wygospodarowane więc trzeba ruszyć zad mimo psiej aury. Plan był na Koszarawę Ciche i szybki powrót z "górki", jednak szybko uległ zmianie i padło na przeł. Glinna czyli 'GRANICĘ'. Zmiana głównie z powodu małej ilości blacho-smrodów, brzydkiej nie widokowej pogody i wiatru :/. Wiem że narzekam na ten wiatr, ale dziś to już był dramat, na prostej Jeleśnia-Krzyżowa prawie mnie zatrzymywały podmuchy, a na finalnym podjeździe pod 'granicę' myślałem że zawrócę.Na szczęście znalazłem w sobie resztki woli walki :D.
Na przełęczy oczywiście chwila dla reportera, i powrót z górki i z wiatrem.

Jezio na przełęczy Glinna '12 © Jezio

Wiedziałem że braknie mi kilku kilometrów do "50" więc postanowiłem dołożyć drogi z Jeleśni przez Sopotnię skrzyżowanie, na skrzyżowaniu stwierdziłem że może dojadę do Małej i zjadę do Jeleśni, a tam to już stwierdziłem że "U Poloka" to jakoś pójdzie, a podjazd pod Trzebinie to krótki i dam radę. Tym oto sposobem z nudnej Granicy - Tam i Z powrotem, wyszedł całkiem fajny trip, mimo dołującego wiatru.

Wodospad na Potoku Glinne © Jezio

Po drodze jest fajny wodospadzik, polecam
max 809 mnpm TE 4.8


Kilka faktów z wyjazdu:
50.00 km 5.00 km teren
02:18 h 21.74 km/h:
Maks. pr.:75.00 km/h
Temperatura:20.0
HR max:178 ( 95%)
HR avg:145 ( 77%)
Podjazdy:710 m
Kalorie: 1683 kcal

PĘTELKA plus SOPOTNIA MAŁA

Poniedziałek, 23 kwietnia 2012 · dodano: 23.04.2012 | Komentarze 3

Czasu to niestety niewiele ostatnio ,więc szybka pętelka w okolicy. Start przez Sporysz i podjazd pod "stadninę koni" zjazd do Wieprza i "pełny" podjazd pod przełęcz "U Poloka".

ZADKI POD GROJCEM '12 © Jezio

Próba szybkościowa dziś 75km/h i dalej "nowość" zamiast standardowo lewo/dół dziś prawo/góra podjazd do Sopotni Małej aż do jakiejś posesji prywatnej za stromymi ażurami?.Szybki powrót przez Jeleśnię (wersja przez urząd gminy piękne panoramy polecam. Pod przedszkole Syna podjechałem z 1 minutowym spóźnieniem licznik pokazywał 200 metrów ponad 50 :D
Pogoda malina, wichur mocny, ale czort z nim widoczki wszystko zrekompensowały.


JEZIO "u POLOKA" '12 © Jezio

PS. Kompresja makabrycznie zeżarła pierwszą fotkę chyba będę wrzucał większe :/

max 734mnpm TE 3.5